Znacie taki żart: "Dlaczego na Księżycu nie udają się imprezy? Bo nie ma atmosfery."? Mało śmieszne? A chciałem dzisiaj tak luźno zacząć. Chociaż z drugiej strony macie rację - to nie jest śmieszne. Kiedy dzisiaj usłyszałem w redakcji ten oto żart z ust Ceyvola, postanowiłem natychmiast wyjść na spacer. Widać przebywanie w biurze redakcyjnym FM Zone nie do końca dobrze na mnie wpływa - a zastępca redaktora naczelnego jak zawsze spędza w nim prawie całe życie. Zostawiwszy więc chichoczącego Cey’a udałem się na kolejną przechadzkę.
Idąc powoli w kierunku parku rozmyślałem, nad czym by tu dziś rozprawiać. Dosyć szybko zdecydowałem się na stosunkowo rzadko poruszany temat – klimat gry, a właściwie rzeczy, które go tworzą: detale, najdrobniejsze szczegóły, które wpływają na to, że chociaż tematyka ta sama, właśnie Football Manager jest najlepszym symulatorem pracy menedżera na komputery. Wszelkie drobnostki wpływają właśnie na tę atmosferę, która przyciąga do komputera na długie godziny. Niby nie zwraca się na nie uwagi, ale to jednak właśnie one decydują, że wybieramy FM-a, a nie na przykład Championship Managera. Jakie więc są te klimatotwórcze detale? Co decyduje o ich roli i działaniu?
Ot, chociażby tak - wydawałoby się - mało znaczący szczegół, jak skala umiejętności poszczególnych graczy, ujęta w przedziale liczb 1-20. Jak dla mnie, skala idealna. Nie jest ona przesadzona i za bardzo szczegółowa jak w CM-ie, gdzie mieści się w zakresie od 1 do 100, będąca po prostu za duża. FM-owa skala natomiast, wbrew pozorom idealnie oddaje umiejętności piłkarzy. Wpływa na nie zresztą tak wiele przeróżnych czynników, które w połączeniu z nią dają efekt idealny – lub prawie bliski ideałowi.
Następne detale? Np. galeria menedżerskich sław z przeszłości, z dokładnie odwzorowanymi statystykami. Niby szczegół, ale zawsze to wyjątkowa przyjemność i satysfakcja znaleźć w tym gronie siebie, po wielu latach spędzonych na prowadzeniu ekip i odnoszeniu sukcesów. Jest punkt odniesienia – łatwiej o większą motywację. Wpływa to także na realizm rozgrywki, choć nie jest to jak dla mnie czynnik w tym wypadku decydujący. Najważniejsze jest właśnie sprawienie graczowi satysfakcji z osiągnięć na poziomie sławnych poprzedników, czy też nawet ich wyprzedzenie. Na swoim przykładzie wiem, że to dzięki temu wyróżnieniu kontynuowałem, po ponad 16 latach gry, mimo coraz większej niechęci, karierę w Redditch, mając na celu wyprzedzenie w rankingu sir Alexa Fergusona. Ostatecznie się nie udało, ale nie z mojej winy. Po prostu wyszedł nowy Football Manager…
Kolejna świetna sprawa – możliwość interakcji z piłkarzami i innymi menadżerami. Nie jest ona co prawda konieczna, ale ile razy bawiłem się, obrażając każdego dookoła, stając się momentalnie najmniej lubianym w środowisku szkoleniowcem. Tak, wiem, to patologia – ale ja lubię w ten sposób grać. Słowne przepychanki z Jose Mourinho, po których Portugalczyk ostatecznie zrezygnował z dalszej dyskusji, są po prostu bezcenne. W końcu nie ma to jak przegadać mistrza ciętego języka i dyskusji, prawda? Widać więc, praktycznie każdy większy czy mniejszy detal wpływa na realizm rozgrywki i sprawia, że świat jest interaktywny, żyje. Spróbujcie czasem podyskutować z innymi menadżerami – niedługo tylko to będziecie robić, bo strasznie wciąga.
Myśląc o następnej rzeczy zastanawiam się jednocześnie, czy można zaliczyć ją do detali – bo jednak jakieś tam znaczenie ma, a przynajmniej w zamierzeniu mieć powinna. Mowa o tak zwanych plotkach transferowych, które pierwszy raz ukazały się przed rokiem. Trzeba przyznać, są czasami wyjątkowo irytujące – szczególnie, gdy media uprą się, by wcisnąć do Realu Madryt czy innej Barcelony bliżej nieznanego grajka z Malediwów, albo sugerują mi zainteresowanie piłkarzem, którego nigdy na oczy nie widziałem. Z drugiej strony, czy tak właśnie nie jest w prawdziwej piłce? Ileż to głupot można naczytać się w prasie o przyszłych transferach, listach życzeń, planach, zmianach klubów przez graczy... Grubo ponad połowa z nich nigdy nie znajdzie odniesienia w rzeczywistości, ale pojawiają się mimo wszystko nadal i tak zostało to właśnie oddane w Football Managerze. Niewątpliwie decyduje to o realizmie, choć czasami uporczywie próbuje zniechęcić do jakichkolwiek ruchów transferowych, by prasa zaraz nie wytknęła mi zainteresowania graczem na danej pozycji i w swojej łaskawości nie zaoferowała pięćdziesięciu różnych grajków o umiejętnościach zbliżonych do „knajta z aksem na ósmym lewelu”, jak zwykło mówić się w dzisiejszym slangu internetowym.
Na koniec jeszcze jeden element. Mianowicie, mowa o ulubionych osobach i klubach danego gracza czy menadżera. Kolejny mało ważny szczegół, który jednak czasem niezmiernie się przydaje. Wiemy na przykład, do jakiego klubu dany kopacz przyjdzie, jaki gracz może wpłynąć na jego pozyskanie i tak dalej. Przykładów ze świata szukać długo nie trzeba – gdy Milan chciał zatrzymać Kakę, kupił jego bardzo przeciętnego brata Digao, którego notabene wypożyczał później po różnych słabszych zespołach. Można więc dzięki temu podziałać w każdym względzie, jeżeli zależy nam na pozyskaniu jakiegoś gracza. Zdarzają się jednak i problemy, jak chociażby moja historia z Andreyem Pyatovem w FM-a 2007, gdzie widząc, że bramkarzowi temu kończy się już kontrakt z Karpatami Lwów, postanowiłem przekonywać go do swojej osoby, by móc podpisać z nim za darmo kontrakt do mojej Wisły Kraków. Wszystko szło gładko, gdy zostało zaledwie pół roku do końca jego kontraktu, on sam miał mnie już w swoich ulubieńcach, złożyłem ofertę kontraktową i czekałem. Pyatov zwlekał z odpowiedzią 4 miesiące, aż w końcu… przedłużył kontrakt z Karpatami! Przestałem go natychmiast lubić, co jednak nie spowodowało usunięcia mnie z listy jego ulubieńców.
Ciemno już, zgasły wszystkie światła… - podśpiewywałem, wracając powoli w stronę redakcji, by oddać kolejny tekst do publikacji. To już dziewiąty spacer, a więc po kilku skomplikowanych wyliczeniach udało mi się dojść do wniosku, że następny będzie okrągłym, dziesiątym! Aby uczcić tę okazję, nie planuję nic nadzwyczajnego.
Do usłyszenia!
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
| Świetne! | 33% | [1 głos] | |
| Bardzo dobre | 67% | [2 głosów] | |
| Dobre | 0% | [Brak oceny] | |
| Średnie | 0% | [Brak oceny] | |
| Słabe | 0% | [Brak oceny] |


Ostatnie talenty







































